Jak się robi pieniądze?

Trzy główne sposoby "robienia" pieniędzy

Pieniądze z powietrza

Internet to wróg publiczny numer jeden... dla rządzących tym światem. Ma on dla nich też plusy, ale boli, że wszystko jest teraz dostępne, tak na wyciągnięcie ręki. No, powiedzmy że na kilka kliknięć. Problem bezmiaru internetu powoduje jednak, że tak na prawdę nie wiadomo czego szukać. Jakie pytania zadać wyszukiwarce? W który kierunku pójść?

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek jak się robi pieniądze? Pewnie będziesz zaskoczony, gdy dowiesz się, że "robi" się je inaczej niż ci się wydaje. Tak naprawdę to pieniędzy się nie robi, tylko je tworzy. O tak, z powietrza... Nie słyszałeś o tym? W czasach internetu nie wiesz jeszcze jak naprawdę tworzone są pieniądze? Nie sprawdziłeś, nie poszukałeś w sieci i nie poczytałeś na ten temat. OK, miałeś pewnie ważniejsze sprawy. Więc jeśli masz chwilkę to krótka zajawka (jak nie masz chwilki to od razu przejdź do ogarniania pojęć na krugerrand.com.pl/home.html). Pieniądze "robi" się na 3 główne sposoby. Słowo robi jest w cudzysłowie, gdyż to pojęcie jest dość szerokie i ma wiele znaczeń.

  • pieniądze "robi się" (zarabia) zarabiając w pracy, prowadząc biznes lub inwestując z zyskiem
  • pieniądze "robi się" (produkuje) w mennicy lub w wytwórni papierów wartościowych
  • pieniądze "robi się" (tworzy) poprzez zaciąganie kredytu, pożyczki lub podobnego typu zobowiązania z odsetkami

Pierwszy przypadek jest jasny i oczywisty. Drugi zresztą też. Trzeci sposób już niekoniecznie. Punktem odniesienia niech będą korzyści. Kto ma z tych sposobów korzyści? Kto na tym zarabia? To chyba zasadnicze pytania przy rozpatrywaniu wspomnianych trzech sposobów. W pierwszym przypadku z "robienia" pieniędzy korzyść ma pracownik, właściciel biznesu i inwestor. To oni zarabiają te pieniądze. Proste, oczywiste i nie wymaga tłumaczenia. W drugim przypadku zarabiamy wszyscy albo nikt. Zależy jak spojrzeć na produkcję środka płatniczego. No, może najwięcej zarabia na tym rząd, gdyż to rząd kontroluje instytucje produkujące pieniądze. Najmniej oczywisty jest ostatni, trzeci sposób. Przynajmniej na pierwszy rzut oka. O tworzeniu pieniędzy przez zaciąganie kredytu raczej nie uczono nas w szkole. Dlaczego? Bo to nie jest na rękę potężnym grupom wpływu, jakim są bankierzy. Od pewnego czasu mówi się na nich banksterzy. Pytanie dlaczego? Skąd takie dziwne skojarzenia? Ten trzeci sposób zapewne jest warty zgłębienia. Jest jeden problem. Tego sposobu nie da się wyjaśnić w dwóch, trzech zdaniach. Trzeba na to więcej zdań, które sukcesywnie, poprzez alternatywną argumentację i logiczne pytania tworzą w naszym umyśle nowe połączenia neuronowe. A te nowe połączenia, nowe ścieżki schematów myślowych tworzą nam nowy obraz. Poznaj sekret tworzenia pieniędzy z powietrza krugerrand.com.pl/pieniadze-jako-dlug.html.

Jak otworzyć bank?

Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek dlaczego działalność banków jest koncesjonowana? Dlaczego człowiek majętny nie może ot, tak założyć sobie banku? Dlaczego tak trudno dołączyć do elitarnego grona bankierów (zwanych od pewnego czasu troszeczkę inaczej)? Wymagania finansowe dla banków nie są aż tak wygórowane jak na możliwości wielu milionerów. Dlaczego więc jest to koncesjonowane (czytaj: utrudniane)? Dlaczego do bankowego interesu trzeba się po prostu wkupić (nowy synonim do słowa: wkupić - zapłacić haracz). Pewnie to dla dobra potencjalnych klientów, żeby na ulokowaniu w tym nowym banku nie stracili. Przynajmniej tak nas uczono w szkole oraz taka jest argumentacja autorytetów, mediów i pożytecznych idiotów. Takie rozumowanie jest w miarę sensowne, ale spójrzmy na to trochę z innej strony. Rozumując w ten sposób, taki niekoncesjonowany bank może uczynić szkody potencjalnym klientom, bo np. straci, ukradnie, zdefrauduje ich pieniądze. No tak, tworzący prawo przede wszystkim ochronę szarego obywatela mieli na myśli (tak nas uczono w szkole). A może bankowość i tworzenie pieniędzy z powietrza jest tak intratnym przedsięwzięciem, że bankierzy (zwani od niedawna podobnie, ale mniej ładnie) nie życzą sobie nie swojskiej konkurencji? A my, szarzy obywatele, powinniśmy jak najszybciej zainteresować się tematem naszego finansowego zniewolenia krugerrand.com.pl/zniewolenie.html.